Jutrzejsza… / Tomorrow’s…

…wizyta u pani hematolog zdecyduje o kilku rzeczach. Przede wszystkim o tym, czy po raz kolejny będę musiała odłożyć swoje życie na później. W tym studia, ucieczka do Indii, pracę, romanse. Jeśli okaże się, że kontynuujemy fazę drugą chłoniaka OUN i to w sposób, którego obawiam się najmocniej, to Ojciec będzie potrzebował mnie bardziej. Ja…

w rocznicę…

… śmierci Mamy zabrałyśmy z bratową Ojca na cmentarz. Bez wózka, bez chodzika, tylko z jedną kulą. Doszedł na miejsce, z wieloma przystankami na ławeczkach, ale doszedł. Zmęczył się nieziemsko  to prawda, ale… … ale okazało się, że skutki tego spaceru były zbawienne. Przedwczoraj zajechałam do domu, zabrać ojca do banku, do plusa, załatwić kilka…

Uśmiałam się…

… do łez. Przed chwilą zadzwoniła Bratowa z nwesami od Taty. Wsadziła go na rowerek stacjonarny i otworzyła okno, ładna pogoda, słoneczko świeci, ptaszki ćwierkają. Na naszej ulicy, raz na godzinę lub jeszcze rzadziej przejeżdża samochód. I w związku z tym, mój osobisty Tato wymyślił, że jak samochód jedzie i wydziela spaliny, a on w…