Tylko mnie kochaj./Just love me.

dnia

Styl przywiązania, który buduje się w pierwszym okresie życia ma swoje odzwierciedlenie w fizycznej budowie układu nerwowo-mózgowego.

Nie mam szans na głęboką relację. Nigdy jej nie miałam. Unikający styl przywiązania rodzi się wtedy, kiedy dziecko jest nakarmione, przewinięte i ma się zamknąć, i nie przeszkadzać.

Urodził się braciszek przecież. A Ty nie jesteś wystarczająco ważna, aby zrobić dla Ciebie coś ponad niezbędne minimum. Rozumiem, że nie zrobiła mi tego celowo i świadomie.

Skutek był taki, że trwałam 20 lat w związku, w którym pomijałam siebie.
Aby tylko spełniać jego potrzeby i oczekiwania, On był ważniejszy, Ja nie bardzo. Musiałam być przydatna, zapłacić za to, że ze mną jest. Sama sobie to zrobiłam, żeby tylko mnie kochał.

Nie wystarczyło.


The attachment style that is built in the first period of life is reflected in the physical structure of the neuromuscular system.

I do not have a chance for a deep relationship. I never had it.
Avoiding style of attachment is born when the child is fed, rewound and should be quiet, and not to interrupt to anyone. A brother was born. And you are not important enough to do something for you above the bare minimum.

I understand that she did not deliberately and deliberately do this to me.

The result was that I lasted 20 years in a relationship where I missed myself.
Just to meet his needs and expectations, he was more important, I less. I had to be useful, pay for being with me. I’ve done it myself, just to love me.

It was not enough.

29 komentarzy Dodaj własny

  1. Joanna pisze:

    Rodzice popełniają wiele błędów w wychowaniu swoich pociech, zwykle nieświadomie. Np ja byłam zawsze porównywana do innych dzieci i teraz mam przez to kłopoty… Wiem, że rodzice chcieli dobrze ale wyszło jak wyszło. Inni są ważni ale zawsze trzeba też pomyśleć o sobie. Odrobina zdrowego egoizmu nikomu nie zaszkodzi 🙂 Pozdrawiam.

    Polubienie

  2. romacarlos pisze:

    Wiele rodziców popełnia ten błąd… 😔

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      Ja myśle ze to wynika z braku wiedzy, trudno to traktować w kategorii błąd, jeśli rodzisz drugie dziecko równo rok po pierwszym, masz dwoje do ogarnięcia, mąż wiecznie w pracy to po prostu nie wystarcza czasu i siły … a natura robi swoje…

      Polubienie

    2. romacarlos pisze:

      W czasach, gdy my byliśmy dziećmi brak wiedzy i świadomości był powszechny, kiedyś przywiązywali do tego zdecydowanie mniej uwagi, jednak teraz, gdy nie ma z tym problemu i nawet gdy jesteś świadomym rodzicem i tak popełnisz swoje błędy – jak nie te, to inne i myślę, że nie da się tego uniknąć, bo nie jesteśmy idealni. Sukcesem jest popełnić takie błędy, które będą miały najłagodniejsze konsekwencje

      Polubione przez 1 osoba

  3. Ultra pisze:

    Relacje rodzinne czasem są takie: łączy nas tylko nazwisko.
    Zasyłam serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

  4. linka85 pisze:

    Najważniejsze, żeby sobie uświadomić pewne prawdy. Dopiero kiedy wiemy, w czym rzecz, możemy zacząć działać w celu wprowadzenia jakichś zmian, poprawienia czegoś… Nawiązywanie głębszych relacji niektórym przychodzi łatwiej, innym trudniej, ale myślę, że nikt nie stoi na przegranej pozycji.

    Polubienie

  5. Caffe pisze:

    Kiedyś usłyszałam, że mniej ważne jest to, co zrobili nam ludzie w przeszłości, ale to co my zrobimy z tym, co ludzie zrobili nam w przeszłości. 20 lat tkwiłaś z niedobrej relacji z mężczyzną, ale jak czytam, zaczęłaś to zmieniać. To się liczy! Przepracuj te wszystkie żale, które w Tobie tkwią, te pozostałości po dawnych czasach. Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      To nie o żal chodzi, tylko o to ze połączeni w mózgu utrudniają a to jest bardzo trudne do zmiany. Trudne nie oznacza niemożliwe, jednak jak policzę ile przeżyłam ile zostało to może łatwiej przestać walczyć.

      Polubienie

  6. bfcb pisze:

    To chyba nie jest takie proste. W dzieciństwie miałem podobnie jak Ty, z tym, że nie było młodszego braciszka, lecz siostrzyczka. Byłem nakarmiony (nie zawsze), przewinięty (nie zawsze) i miałem się zamknąć, nie przeszkadzać. Urodziła się siostrzyczka przecież. A Ty nie jesteś wystarczająco ważny, aby zrobić dla Ciebie coś ponad niezbędne minimum. Rozumiem, że nie robili mi tego celowo i świadomie…

    Nie jestem jednak przekonany, że z opisanego wyżej powodu nie miałem szans na głęboką relację. Nie wiem, czy w stosunku do mnie można używać określenia „unikający styl przywiązania”. Mam wrażenie, że w oczach mojej rodziny, żony, syna widzę miłość.

    Polubione przez 1 osoba

    1. eulalia87 pisze:

      Cieszę się 😉

      Polubione przez 1 osoba

  7. No tak, ale skoro naukowcy się obijają i wciąż nie wynaleźli wehikułu czasu, byś mogła cofnąć się i potrząsnąć…

    Polubione przez 1 osoba

    1. eulalia87 pisze:

      Zawsze można zaakceptować to jakim się jest i nie stawiać sobie nierealizowalnego celu 😉

      Polubienie

    2. Albo wynaleźć ten nieszczęsny wehikuł 😉

      Polubione przez 1 osoba

    3. eulalia87 pisze:

      W następnym życiu się poprawie 😉

      Polubienie

    4. Ano. Sporządziłam już listę zadań, dla swojego następnego wcielenia, też tak masz?

      Polubione przez 1 osoba

    5. eulalia87 pisze:

      Póki co tylko jedna wytyczna, mniej myśleć więcej czuć 😉

      Polubienie

    6. …będziesz kotem 😉 !!!

      Polubienie

    7. eulalia87 pisze:

      Hahahah 😉 może być

      Polubienie

  8. szelestnie pisze:

    kiedyś napisałam tak: https://szelestna94275047.wordpress.com/2018/02/13/jak-2/
    … bo to w nas zaczyna się miłość ♡
    pozdrawiam Ag.

    Polubione przez 1 osoba

  9. szelestnie pisze:

    Zapamiętaj tamtą drogę i już nigdy nie pozwól sobie na coś podobnego.

    Zakochanie zaczyna się od nas. Chciałaś by kochał, ale czy wtedy kochałaś już siebie? Chyba nie dość 😦 A dziś? Czy dziś już widzisz siebie, czy już ją kochasz?

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      Trochę się zaprzyjaźniłyśmy 😉

      Polubione przez 1 osoba

    2. szelestnie pisze:

      to już dobry znak

      Polubione przez 1 osoba

  10. Możliwe ze to ta droga, której dziś się sprzeciwiasz i może niepotrzebnie….

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      Uhm tak pomijanie własnych potrzeb na rzecz innych to świetna droga, do piekła…

      Polubione przez 2 ludzi

    2. Racja, ale na pewno nie do końca, to jest coś głębszego

      Polubienie

    3. eulalia87 pisze:

      To racja czy ale??

      Polubione przez 1 osoba

    4. Masz racje, ale jest pewne ale, czasami sprzeciwianie się temu co mamy wpojone nie prowadzi do rozwiązania

      Polubienie

    5. eulalia87 pisze:

      Wiesz jaka jest magia słowa ale? Kasuje to wszystko co przed nim…

      Czytam Twój komentarz tak „nie masz racji, pomijanie siebie ze strachu przed porzuceniem to dobry pomysł, nie warto od niego odchodzić….

      Dobrze? Czy coś innego miałeś na myśli??

      Polubione przez 1 osoba

    6. Miałem co innego na myśli, ale ciężko się ustosunkować do kilku zdań jakie piszesz, a tego co się działo przez 20 lat, bo jakie jest twoje podejście, nie mam pojęcia.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.