W lutym…/ In February…

IMG_1055

W lutym tego roku spotkałam Kolumbię po raz pierwszy. Miesiąc później przyjechał do mnie. Zapytał mnie wtedy co o nim myślę. W kilku żołnierskich słowach powiedziałam, że myślę, że jest psychopatą, co najmniej socjopatą.

Dzisiaj zupełnie przypadkiem siadłam w knajpce, która jest również księgarnią. Usiadłam obok półki na której stała książka o krzykliwym tytule „Otoczeni przez psychopatów”. Otwarłam na pierwszej stronie.

Ja pierdolę, niezła jestem.

W dodatku przez te kilka miesięcy kiedy miał nadzieję, że jak się upiję to nie wiem co robię to wyciagnie ze mnie jakiś bolesne tajemnice. Takie, które później będzie mógł użyć przeciwko mnie. I używał, mając nadzieję, że faktycznie nie pamiętam po kilku drinkach. Tyle że to mu nie skutkowało zgodnie z oczekiwaniem… Nie były to ani tajemnice, ani bolesne.

A ja? Ja wciąż uparcie sądziłam, że moje podejrzenia są na wyrost, że to nie może być prawda, że to się nie dzieje naprawdę.

Zwłaszcza kiedy „koleżanki” komentując zdjęcia mówiły na jakiego ciepłego faceta wygląda, jak wiele radości w sobie ma. Ja wtedy myślałam, kurde coś ze mną nie tak. Ona zbyt cyniczna, aby kochać. Ona widzi wszędzie zło. Ona znajduje pretekst, aby porzucić zanim zostanie porzucona.

Wracając do książki, pierwsza strona wbiła mnie w fotel.

To już nawet nie ja pierdolę. To ożesz kurwa.Macie czasem takie uczucie, że coś pomyśleliście odkrywczego, a potem się okazuje, że ktoś na ten teamt napisał książkę?


In February this year, I met Colombia for the first time. A month later he came to me. He asked me then what I think about him. In a few soldier’s words, I said that I think he is a psychopath, at least a sociopath.

Today, quite by accident, I sat in a pub, which is also a bookstore. I sat next to the shelf on which there was a book about the flashy title „Surrounded by psychopaths”. I opened on the first page.

I’m fuckin ‚, I’m not bad.

In addition, for those few months when he hoped that if I get drunk, I do not know what I’m doing, he’ll get some painful secrets out of me. The one that he will later be able to use against me. And he used it, hoping that I actually do not remember after a few drinks. Only that it did not work as expected … They were neither secrets nor painful.

And I? I still stubbornly thought that my suspicions were exaggerated, that it could not be true that it did not really happen.

Especially when „friends” commenting on the pictures said what warm guy looks like, how much fun he has in himself. I was thinking then, damn something wrong with me. She is too cynical to love. She sees evil everywhere. She finds an excuse to abandon her before she is abandoned.

Returning to the book, the first page drove me into the chair.

It’s not even me fucking anymore. It’s fucking. Do you sometimes have a feeling that you’ve thought of something innovative, and then it turns out that someone wrote this book on this team?

14 komentarzy Dodaj własny

  1. Agnes©Foto pisze:

    Nie mnie się to przydarzyło ale wiem jak potrafi dowiedzieć się po to by później to wykorzystać przeciwko. Rzygam takimi….
    Koleżanka, tak słodka manipulantka grała sobie na moich uczuciach i dobrym sercu. Bolało mnie długo z niedowierzenia, że tacy ludzie istnieją.
    Dziś jestem w nowym mieście i mam nowych ludzi przy sobie i chodzą zadziwiona, że są tacy Cudni jeszcze ludzie, i że mnie się tacy trafili. szczęściara jestem 🙂
    Uważaj, bądź uważniejsza i jeszcze raz uważaj 😀

    Polubione przez 1 osoba

  2. linka85 pisze:

    Haha, ostatnio zastanawiałam się nad kupieniem tej książki, ponieważ bez wątpienia mam psychopatyczną szefową, więc chciałam potwierdzić swoją teorię, ale mąż mnie od tego odwiódł dla mojego lepszego samopoczucia psychicznego ;). Jak przeczytasz całą, daj znać, czy było warto.
    Tak to już bywa z naszymi odkryciami i oświeceniami, że koniec końców przeważnie okazuje się, że ktoś wcześniej już na to wpadł i nawet zdążył to opisać ;D. Ludzkość istnieje już tyle czasu, że czasami wydaje mi się, że wszystko zostało już powiedziane i opisane, i że wszystko to, co się nam przydarza, ktoś kiedyś już przeżył… Dlatego jestem zawsze mile zaskoczona, kiedy ktoś potrafi mnie czymś zaskoczyć – w książce, w filmie, w rozmowie itd.

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      jestem w połowie i już wiem, że warto… 🙂 kupuj, albo moge ci zeskanowac choc to nieetyczne

      Polubienie

  3. „Psychopaci są wśród nas” Roberta Hare – troszkę stara pozycja, ale wciąż aktualna, na podstawie terapii i badań w ośrodkach zamkniętych w Stanach – tylko potem strach wyjść na ulicę. [I zdecydowanie pisane z podtekstem, że takiego egzemplarza nie zmienisz pobytem w szpitalu czy więzieniu, bo taki się urodzi i taki umrze, cały czas stwarzając zagrożenie. Co prawda najczęściej dla bliskich. I chyba tu leży pies pogrzebany, że ofiarami najczęściej padają kobiety i dzieci, więc tak poważnie nikt się nie zastanawia, jak odizolować uszkodzone jednostki od społeczeństwa. ]

    Polubione przez 1 osoba

  4. Iwona pisze:

    Intuicja, to się nazywa kobieca intuicja. ja jej zawsze słucham. Ty chyba też. I słusznie 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. eulalia87 pisze:

      Moja koleżanka mówiła mi często ze intuicja to wiedza, ja raczej skłaniałam się to stanowiska, ze lenistwo umysłowe i pójście na skróty szybkim myśleniem… jednak to już kolejny przypadek w przeciągu ostatnich klilku miesięcy kiedy to co nazywamy intuicja działa… skłaniam się do teorii, ze to jednak wiedza użytek tak szybko, ze nie zorientujesz się nawet ze ja odkopalas

      Polubienie

  5. bfcb pisze:

    O matko kochana! Jakim sposobem trafiasz na takich ludzi? Magnetyzm jakiś do Ciebie ich ściąga?

    Polubione przez 1 osoba

    1. eulalia87 pisze:

      No wybrałam ich z tindera dwóch, jeden psychopatyczny narcyz, drugi zwykły ciepły facet 😉

      Polubione przez 1 osoba

    2. bfcb pisze:

      No tak internety 😉

      Polubione przez 1 osoba

    3. eulalia87 pisze:

      Myśle tez ze podświadomie wybieram takich, przy których sobie potwierdzę nadrzędne przekonanie, ze nikt mnie nie chce

      Polubione przez 1 osoba

    4. bfcb pisze:

      Aż któregoś dnia chyłkiem przyplącze się niepozorny, dobry człowiek 😉 Nie przegap, bo może być aż tak niepozorny, że łatwo go będzie pomylić z lamperią 😉

      Polubione przez 1 osoba

  6. eulalia87 pisze:

    Ultra ja bardzo przepraszam, ale gdzie ty widzisz wulgaryzm w pierwszym zdaniu? Mojego posta, ksiązki?? Nie rozumiem?

    Polubienie

  7. Ultra pisze:

    To na tym pierwszym zdaniu ja zakończyłabym czytanie. Od razu widać, że pod komercję podpada. Wiadomo, aby książka była kupiona, należy użyć jak najwięcej wulgaryzmów, golizny lub tzw. scen. Ale już od pierwszego zdania?
    Serdecznie pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.