Bogota.

dnia

Bogota, to nowoczesne miasto. Nowoczesne jak na standardy kolumbijskie. Z jednej strony ma się wrażenie jakby czas się zatrzymał w latach 7-dziesiątych, z drugiej drapacze chmur. Zadziwiająco czyste. Zreszta jak cała Kolumbia. Tego się nie spodziewałam. brak walających się wszędzie plastikowych toreb i butelek.

Bez lęku zajadać można się plackami Arepa z omletem albo mięsnym farszem ai empanadami. Świeże owoce – najlepszy ananas na świecie, papaja i melon, kupić można pięknie świeżo pokrojone, pachnące i orzeźwiające.

Dania obiadowe natomiast mnie osobiście nie zachwyciły. Raz, że tłusto i mięsiście, to jeszcze mało przyprawione. Przerzuciłam się głównie na owoce i placki kukurydziane.

Mieliśmy w Bogocie (ok. 2,500 mnpm) tylko dwa dni na zwiedzanie. Zaliczyliśmy oczywiście Plac Bolivara i Muzeum Złota oraz najstarszy kościół w mieście, chyba św. Ignacego. Poszwendaliśmy się po centrum, nawet trochę dalej w poszukiwaniu muralu Marqueza. Nieco przypadkiem odwiedziliśmy Muzeum Sztuki Nowoczesnej i oczywiście punkt sztandarowy Wzgórze Monserrate ze swoim sanktuarium. Ze wzgórza (ok. 3,500 mnpm) rozciąga się przepiękna panorama miasta. Nie omieszkaliśmy wjechać tam kolejką linową. Na górze dech w piersiach zapiera nie tylko widok, ale i wysokość robi swoje.

Nie przepadam za wielkimi miastami, ucieszyłam się, kiedy nasz czas w Bogocie dobiegł końca.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.