Spakowałam…

dnia

… mu kilka rzeczy, kołdrę, poduszki, kilka kocy, pościel, ręczniki, jego przybory toaletowe. Ciuchy spakuje sobie sam. W mieszkaniu w którym będzie mieszkał jeszcze jest biuro do końca roku, ma zatem do dyspozycji tylko mały pokoik.

Wysłałam wczoraj wytyczne do adwokatki zgodnie z tym co domówiliśmy. Wymusiłam niejako na nim, aby określił się „na papierze”, czytaj e-mailem, że zgadza się na taki podział, no i tyle…

… i have a nice life without me.

5 komentarzy Dodaj własny

  1. Chciałbym, by MMD miała takie podejście… Wojenko, wojenko… Powodzenia i sił.

    Polubienie

  2. Hebius pisze:

    Normalka. Bardziej się stara komu mocniej zależy.

    Polubienie

  3. silnaemocja pisze:

    Przechodziłam. Wspieram ❤

    Polubienie

  4. Ina3b pisze:

    Ojej, trzymaj się bardzo mocno. Nie wiem jak to jest – rozwód i w ogóle, ale jestem w stanie sobie wyobrazić ponowny start życia i to byłoby szaleństwo.

    Polubienie

  5. emka58 pisze:

    To zawsze smutne.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.