moje życie…

dnia

… kręci się od tygodnia wokół 12.00 i 17.00 kiedy to możemy wejść na godzinę do Mamy. Wczoraj znowu było gorzej. Wciąż walczy, taki gatunek nie podda się łatwo. Ma być tak jak sobie umyśliła albo wcale, ale ciało ją w końcu zdradzi. Ile jeszcze może wytrzymać na kroplówce i lekach.

4 komentarze Dodaj własny

  1. kolorowooka pisze:

    dopóki jest szansa, trzeba wierzyć. mnie minimum dwa razy skazywano, że albo nie przeżyję w ogóle, albo będę roślinką. nie wspomnę nawet ile razy mówiono mi, że nie będę chodzić, bo prawa noga, bo lewa noga, bo kręgosłup..
    a tmczasem niedługo minie 10 lat od zderzenia z Vw i jakoś na własnych nogach kolebię się do przodu.. Silnaemocja ma rację, jak pacjent chce, to medycyna jest bezsilna ;-P siły wiary i nadziei życzę dla Was obu

    Polubione przez 1 osoba

  2. stardust pisze:

    Zgadzam sie z Silnaemocja. Wazne, ze ciagle masz do kogo wejsc na te godzine.
    Trzymam mocno kciuki.

    Polubione przez 1 osoba

  3. silnaemocja pisze:

    Kiedy pacjent chce wyzdrowieć, to medycyna jest bezradna 😉

    Polubienie

  4. dora pisze:

    Nigdy nie wiadomo ile jest się w stanie wytrzymać, na ile organizm silny.
    *

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.