Wczorajsza wyprawa…

… była prawie udana. Piszę prawie, ponieważ nie udało nam się zjeść Golonki w Pepitkę. Tłumy tam były okrutne. Zajechaliśmy przed drugą, ponieważ nie było miejsc umówiliśmy się, że wrócimy o trzeciej. Tak też zrobiliśmy, jak możecie się domyślić miejsca nadal nie było, ale ze strony załogi to było nie fajne. Było powiedzieć, że mają rezerwacje rodzinne i nie są zainteresowani oddaniem stolika dla dwójki, tym bardziej, ze wiedzieli, że specjalnie dla nich przejechaliśmy 150km.

Reklamy

Informacje o eulalia87

Co o mnie.. hm... od roku jestem już za zakrętem. Droga szeroka przede mną, w kierunku zachodzącego słońca. Raz idę w tamtą stronę małymi kroczkami, raz śmigam lotem błyskawicznym.

4 Odpowiedzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.