Popijam…

dnia

… czekoladę. Otulona kocem, z komputerem na kolanach. Leniwie przesuwam myśli, zastanawiając się dokąd tak śpieszy serce. Pewnie potasu brak.

Zmęczona szkolnym weekendem po raz milion sto pięćdziesiąty szósty próbuje wymyślić kim jestem, dokąd zmierzam, w jakim celu robię to co robię…

Brakuje mi wanny, pospałabym chwilkę, poczytała zanurzona w pachnidłach… Takie tam marzenia… zwyczajne, nic trudnego…wanna

4 komentarze Dodaj własny

  1. Asenata pisze:

    Nawet jeżeli wanny nie ma
    to zawsze pozostają marzenia 🙂

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      albo trzeba się wziąć i zbudować dom 😉

      Polubienie

  2. Caddi Fredson pisze:

    Piękna wanna i marzenie:-)

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      widok za oknem, też niczego sobie 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.