ciepły obiad…

dnia

… nie kanapka, nie kfc ani inne badziewie… zwykły obiad: barszczyk i pierogi ruskie… przeważyły szalę. Do tego fryzjer i 3 sweterki… dam radę dziś się nie zabić ;).

8 komentarzy Dodaj własny

  1. fotografka90 pisze:

    Szaleństwo 😉 … ja muszę sobie codziennie zrobić obiadek, po prostu muszę. Nawet taki malutki. A co do sweterków… i nie tylko. Przecież to się zawsze przyda! A wracając do jedzenia- ja w sobotę wytoczyłam się od babci bo pyzach… i cieście drożdżowym 😛

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      żeby zrobić sobie obiad, to trzeba mieć coś w lodówce, a to znaczy, że trzeba pójśc na zakupy – a tych szczerze nie znoszę 😉

      Polubienie

  2. KBG pisze:

    istna rozpusta 🙂 mnie już by trzeba było toczyć 🙂

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      nie przesadzaj… raz nie zawsze, zawsze nie wciąz 😉

      Polubienie

    2. KBG pisze:

      ja mówię o sobie – to jest ten typ obiadów jak makarony siedzę i jej, jem, jem … i jeszcze raz jem 😉

      Polubienie

  3. Caddi Fredson pisze:

    Barszcz i pierogi rozumiem, ale żeby aż trzy swetry!!!!:-)

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      oj, po 69 złotych były.. nie mogłam się oprzeć 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.