Spotkanie w sprawie…

dnia

… Australii trwało 20 minut. Nic konkretnego się nie dowiedziałam poza tym, że muszę zdać angielski na 8 (9 max), żeby zrekompensować 0 punktów za wiek. Nie pozostaje nic innego jak zapisać się na egzamin i kurs przygotowawczy.

A we Wrocławiu było dziś tak:

942450_4933709630175_1252739800_n

22 komentarze Dodaj własny

  1. Bea pisze:

    W 2006 roku planowaliśmy z Ex wielką eskapadę do Nowej Zelandii, która miała zakończyć się stałym zamieszkaniem tam.. prawidła życia tak wpłynęły na nasze decyzje, że nie wyjechaliśmy..
    dziwnym zbiegiem okoliczności usłyszałam w tamtym czasie (po rezygnacji z emigracji) mniej więcej taki tekst: bez względu na to gdzie się znajdujesz (w jakim mieście, w jakim kraju, na jakiej planecie) – zmiany muszą zajść w Tobie, w Twoim wnętrzu, a potem wybieraj miejsce do szczęśliwego życia.. najgorzej, gdy wybierze się najcudowniejsze miejsce na ziemi do zamieszkania, by tam poradzić sobie z przeszłością – już zawsze to miejsce będzie się kojarzyło z „leczeniem”, a nie ze szczęściem 🙂

    Polubienie

  2. Cane pisze:

    Wrocław piękniejszy niż cała Australia. 😉

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      hahaha jak jest pogoda, jak jest tak jak teraz (14+deszcz), to chocby byl z diamentow to i tak nic nie pomoze

      Polubienie

    2. Cane pisze:

      Kwestia nastawienia. Można czuć się fantastycznie przy każdej pogodzie. A do tego potrzeba dwóch rzeczy: chęci i pracy. Szczęścia i przyjemności nie ma za friko. 😉

      Polubienie

  3. Wrzeciona Snu pisze:

    Nie takie bylo pytanie: czy to konieczne czy nie tylko czy tego chcesz, czy nie?

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      to tak jakbyś zapytał czy chcę oddychać, nie – ale to konieczne, żeby przeżyć…

      Polubienie

    2. Wrzeciona Snu pisze:

      Hmm.. Twoja odpowiedz nie przekonala mnie do konca, ale ok. To w sumie nie o mnie tu chodzi. Ew. poza tym, ze JA myslalem, ze meska decyzja zostala juz podjeta, a nie tu jakies znow senty-menty..

      Polubienie

  4. Wrzeciona Snu pisze:

    Nie moge juz odpowiedziec na Twoj komentarz, ale to nadal kontynuacja mojego watku:

    No wiec wszystko sie zgadza. Chcodzilo mi tylko o to, ze to co napisalas „a ja nie, bo to oznaczałaby, że się rozwiodłam…” zabrzmialo tak, jakbys tego jednak do konca nie chciala.. Wiec chcesz tego w koncu czy nie??

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      wiem, ze to konieczne…

      Polubienie

  5. A jednak ciągną Cię kangurki i nie ima się Ciebie zasada, że nie przesadza się starych… tfu! dojrzałych drzew:-)

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      hahahah nie kangurki, ciepło i chyba najbardziej przygoda i to, że to może być takie zupełne odcięcie się….

      Polubienie

    2. Najważniejsze jest odcięcie przeszłości… złej przeszłości w głowie i emocjach. Ale bez względu na wszystko niech Ci się spelni:-)

      Polubienie

  6. dablju pisze:

    Dzisiejszy Wrocek na uboczu, wśród pól porośniętych kwitnącym rzepakiem, który w blasku zachodzącego słońca nabierał jeszcze mocniejszej żółtej barwy. Przepiękny widok 🙂
    Powodzenia w rekompensowaniu wieku! 😉

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      🙂

      Polubienie

  7. Angie pisze:

    Eulalio, Wrocław to moje rodzinne miasto! Mieszkasz tu?
    Ty o tej Australii tak ciągle, jak mój ex, hehe 😉

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      nie, byłam na spotkaniu w sprawie Australii ;),
      miszkałam w 98 przez półtorej roku, wtedy szczerze nie lubiłam tego miasta, ale musze przyznać, ze postep jest ogromny

      Polubienie

  8. Wrzeciona Snu pisze:

    No, chcialbym Cie zobaczyc wyjezdzajaca do tej Australii.. Serio serio..

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      a ja nie, bo to oznaczałaby, że się rozwiodłam…

      Polubienie

    2. Wrzeciona Snu pisze:

      Czyli tamto jeszcze ciagle „wisi”? Myslalem, ze juz klepniete..

      Polubienie

    3. eulalia87 pisze:

      wiem, że moje umiejętności komunikacyjne są słabe.. ale aż tak??

      Polubienie

    4. Wrzeciona Snu pisze:

      Nie no nie sa takie zle.. Z tego co sledze, to sporzadzony jest pozew (czy jak to sie tam nazywa) i sprawa jest w toku.. Ale z tego co napisalas to wygladalo tak, jakbys jeszcze nadal sie nad tym zastanawiala.. Wiec jak jest?

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.