Śpię w salonie…

… nie dlatego, że mam ochotę na rozwód, nie. Dlatego, że Pan Mąż z Kolegą Sławkiem obalili 0,7 ginu i pewnie będzie chrapał. Profilaktycznie zatem przygotowałam się do spania w salonie. Przygotowałyśmy się raczej. Pani Mała Pierdoła po 6h zabaw z labradorką Jadwigą padła na pysk. I śpi. I chrapie ;).

8 komentarzy Dodaj własny

  1. Kasia pisze:

    bardzo wyrozumiała jesteś…ja w takich przypadkach M wyrzucam do salonu na sofę a sama wygodnie śpię w sypialni 🙂

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      z salonu się niesie po całym domu, a jak zamknę go w sypialni to mam cisze i spokój 😉

      Polubienie

  2. Margarithes pisze:

    Spanie na kanapie przytrafia mi się często z soboty na niedzielę… tak jakoś, na szczęście nie przez chrapanie 🙂 przynajmniej się wyspałaś 🙂

    Polubienie

  3. Chrapanie to dobry pretekst, by spać wygodniej:-)

    Polubienie

  4. stardust pisze:

    O matko w moim malzenstwie to ja chrapie;) Nie zawsze, ale zdecydowanie czesciej niz Wspanialy;)

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      współczuję Wspaniałemu 😉

      Polubienie

  5. graforoman pisze:

    Ja chrapię chronicznie. Żona używa stoperów. 😉

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      mój na całe szczęście tylko po kilku głębszych 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.