Nie idzie…

dnia

… najlepiej. Niby wszystko dobrze, niby wszytko cool, ale czara goryczy oscyluje niebezpiecznie wokół przelania…

Przedwczoraj Pan Mąż do mnie „czasem, jak na mnie patrzysz, mam wrażenie, że mnie nienawidzisz”. Coś w tym chyba jest. Czy można przestać kogoś kochać? Tak nagle? Z dnia na dzień?

Co zrobić? Spakować się i wyjść? Zabrać psa, czy zostawić? Kiedy wiadomo, że to już? Jak poznać?

 

Reklamy

3 komentarze Dodaj własny

  1. Pani Peonia pisze:

    Nie umiem nic doradzić. Zawsze mi jednak szkoda, gdy psuje się coś, co ma realną wartość. Jaki piękny kryształ – zmieni się w szklane okruchy, gdy się stłucze. Ale czasem nie da się go chwycić w porę i spada.

    Polubienie

  2. pajeczaki pisze:

    Próbowaliście terapii małżeńskiej? Czasami można trwać i trwać w takim stanie wzajemnych niedomówień i pretensji, a to zatruwa życie. Może trzeba pewne sprawy przewartościować? Ściskam mocno.

    Polubienie

  3. Nivejka pisze:

    Wyjść? Chcesz się poddać? To zawsze zdążysz zrobić. Może warto jednak ratować…?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.