Walczę z szyciem i …

… coraz bardziej się wkurzam. Moja mama rzekłaby pewnie, że kiepskiej baletnicy … itd. Ale jak tu się nie wściekać. Wymarzyłam sobie torebkę do łazienki na kosmetyki albo inne pierdoły. Sprawa na obrazkach wydaje się prosta. Co do tekstu nie wiem, jest po niemiecku (rozumiem słowa, ale czy kontekst?).

Pierwszy problem pojawił się przy napełnianiu rączek, watoliną się nie dało, bo w całym domu nie znalazłam nic, co możnaby zastosować do upychania. Nauczka: kupić grube druty! Wpadłam na „doskonały” pomysł wypełnienia rączek kaszą perłową. Nie przewidziałam natomiast jednego. Takie rączki są za ciężkie  i zbyt lejące, aby stać.

Po zszyciu torebka nie stoi tak sztywno ani uroczo jak na zdjęciu w książce. Pewnie coś tam było po niemiecku napisane w tej kwestii, ale komu by się chciało wpisać tekst do tłumacza. Nie mnie, to pewne.

Efekt jaki jest, każdy widzi…

Reklamy

Informacje o eulalia87

Co o mnie.. hm... od roku jestem już za zakrętem. Droga szeroka przede mną, w kierunku zachodzącego słońca. Raz idę w tamtą stronę małymi kroczkami, raz śmigam lotem błyskawicznym.

19 Odpowiedzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.