Napaliłam…

… w kominku, ostatni raz. Pakuję książki, naczynia, z niecierpliwością czekam na jutro. Bez żalu opuszczam ten dom. Nie polubiliśmy się zanadto.

Reklamy

5 komentarzy Dodaj własny

  1. Margarithes pisze:

    a dopiero co się wprowadzałaś…

    Polubienie

  2. Blackops pisze:

    To w końcu z Wawy do Wawy się przeprowadzasz? Jak zwykle nie jestem na czasie.

    Polubienie

  3. Nivejka pisze:

    To w tym kominku się pali? No patrz, a ja myślałam że to jakaś gazowa sztuczka;D

    Polubienie

  4. R pisze:

    Więc przeprowadzka bez żalu 🙂

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      żal będzie jak kręgosłup zaboli od dźwigania 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.