po pomoc…

… poszłam wczoraj, po pomoc.

Siedziałam prawie godzinę i nawet nie całą godzinę leciały mi łzy, tudzież płakałam (do czego przyznaję się niechętnie). Zadał mi jedno pytanie, którego nigdy wcześniej sobie nie zadałam aż tak bezpośrednio: jeżeli lubicie być razem, to dlaczego mieszkacie osobno? Usprawiedliwień tego stanu rzeczy umiem znaleźć kilka i nie są od rzeczy. Muszę zapytać Pana Męża, dlaczego nigdy nie poprosił, abym do niego przyjechała.

Ponieważ nie potrafię sobie odpowiedzieć na dwa pytania: czy ja NAPRAWDĘ chcę mieć dzieci i jak znaleźć cel w życiu, dostałam zadanie domowe. Do odrobienia na za tydzień…

 

PS: Zakochałam się w tej muzyce w Peru, dziś przypadkiem wpadła mi w ręce płyta

Reklamy

Informacje o eulalia87

Co o mnie.. hm... od roku jestem już za zakrętem. Droga szeroka przede mną, w kierunku zachodzącego słońca. Raz idę w tamtą stronę małymi kroczkami, raz śmigam lotem błyskawicznym.

13 Odpowiedzi

  1. el

    ja nie wiem..zadałabym sobie pytanie, czy chcę być z TYM akurat mężem? co to za małżeństwo, kiedy jedna osoba nie chce być? przecież małżeństwo w założeniu zakłada bycie razem..

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.