szlag jasny…

… by to trafił! Zostawiłam sprzęt do podpisu elektronicznego w Warszawie. Skutek: drukowanie pitów i fatygowanie się do urzędu skarbowego.

Reklamy

10 komentarzy Dodaj własny

  1. Nivejka pisze:

    Ech… nie dość że wydrukować to jeszcze iść trzeba…;)

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      a nawet jechać na drugi koniec miasta 😉

      Polubienie

    2. varriora pisze:

      a może listem – też dojdzie 😉

      Polubienie

  2. stardust pisze:

    Babcia mowila „kto nie ma w glowie, to musi miec w nogach” Moze miala racje;))

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      na pewno 😉

      Polubienie

  3. Drobnostka pisze:

    Ale słyszałam w radiu, że jest już jakiś sposób, żeby złożyć przez internet bez podpisu elektronicznego, sprawdź to!

    Polubienie

    1. R pisze:

      weryfikacja następuje na podstawie podania przychodu za ubiegły rok.

      Polubienie

    2. eulalia87 pisze:

      tak, ale do pitu-36l jakiś umysłowy geniusz nie dołączył formularza pit-b, który jest NIEZBĘDNY!

      Polubienie

  4. ilona filip pisze:

    Czasem takie wydarzenia są potrzebne. Może właśnie podążając do Urzędu Skarbowego spotkałaś dawnego znajomego, na którego byś nie wpadła wysyłając pit z domu, a może w ten dzień coś się wydarzyło co będzie miało znaczenie w późniejszym czasie 🙂 Wydaje mi się, że wszystkie okoliczności nie są bez znaczenia.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.