telefon.

Czasami odbieram telefony od numerów których nie znam. Nieczęsto, ale zdarza się. Dziś nawet nie zerknąwszy kto zacz dzielnie wyskrzeczałam tak słucham wprost do mikrofonu. Nie spodziewałam się usłyszeć po drugiej strony właśnie Jego. Jest jedną z niewielu osób, które nieprzerwanie szanuję i to już prawie od dwóch dekad. Macie jakieś autorytety w życiu, osoby, które darzycie szacunkiem? U mnie z tym krucho i zastanawiam się, czy to moja cecha osobnicza, czy po prostu taki jest dziś ten świat?

15 komentarzy Dodaj własny

  1. R pisze:

    I tu jest „clou sprawy” – autorytet jest zawsze nasz. 🙂

    Polubienie

  2. R pisze:

    Można mieć wpływ na kogoś tak silny, że można narzucić tej osobie autorytet, to fakt ale czy można to uczynić wbrew woli tej osoby?

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      weż pod uwagę, że są ludzie, którzy potrzebują tego, aby ktoś im wolę narzucił… i to wcale nie dzieje się wbrew ich woli, tylko za ich zgodą..

      w przeciwnym razie (jeśli ktoś się naprawdę nie zgadza, aby mu narzucić wolę) nie można mu jej narzucić… bo jak to sobie wyobrażasz…? samo gadanie to nie ja, On mi kazał jest bez sensu, bo przecież w ostatecznym rozrachunku to ja podejmuję decyzję, co zrobi mój rozum, serce i inne członki

      Polubienie

  3. SzuflaNdia pisze:

    Na palcach jednej reki bym policzyl. Ich zawsze za malo i nie w czasie 😦

    Witaj po przerwie!

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      to fakt, że zawsze ich mało… tylko, tylko że to my decydujemy ilu ich jest… obecny sposób na życie nie sprzyja uznawaniu kogoś za autorytet raczej dzięki mediom nabraliśmy maniery obśmiewania i wykpiwania kogoś/czegoś co wystaje ponad przeciętność

      ps. witaj, witaj 🙂

      Polubienie

  4. R pisze:

    A czy można narzucić komuś autorytet?

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      niektórzy próbują, niektórym udaje się narzucić, ja niestety (na szczęście) do tej grupy nie należę

      Polubienie

  5. R pisze:

    Autorytety przestały by być autorytetami gdyby było ich wiele. Przecież cenimy je za wiedzę, opanowanie czy też inne rzadko spotykane cechy. Są jak rodzynki w cieście, chodź jest ich niewiele, zdecydowanie poprawiają jego smak gdyż są wyraziste i pełne przez co zdecydowanie kontrastują z kruchością i miękkością ciasta.
    Ponieważ Twój autorytet pełni tę rolę już prawie od dwóch dekad, to chylę czoła przed Nim, musi być wyjątkowy. Uważam, że masz dużo szczęścia w tej materii gdyż w niej zdecydowanie liczy się jakość, a nie ilość. 🙂

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      czyli każdy decyduje sam kto dla niego autorytetem…

      Polubienie

  6. el pisze:

    Witam:))
    podobają mi sie Twoje zapiski i chętnie zostanę!
    a jesli chodzi o autorytety: w zasadzie ich nie mam. Nie wzoruje sie na żadnym konkretnym człowieku, czy podstawową prawdę: żyj i daj żyć innym można uznać za autorytet? pozdrowienia

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      witam serdecznie

      wydaje mi się, że żyj i daj żyć innym to za mało… ale mogę nie mieć racji

      ps. ja bywam u Ciebie regularnie od dłuższego czasu 🙂

      Polubienie

  7. pajeczaki pisze:

    szacunek tak, ale z autorytetami zawsze było krucho 🙂

    Polubienie

  8. kasia pisze:

    hmmm….

    Polubienie

  9. Nivejka pisze:

    Autorytety są rzadkością. Zawsze były.

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      autorytety są włąściwe dla autoretytobiorcy? czy są uniwersalne? są tak rzadkie jak bardzo ktoś ich potrzebuje, dostrzega?

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.