Są…

… historie, których nie opowiadam nigdzie, nikomu. Nie opowiadam ich nawet sama sobie. Pomijam je na terapii, w pamiętniku, w rozmowach z Tobą.

Miało być…

… o tym, że dwa marzenia mam. Żadne z nich się nie spełni. Co nie przeszkadza marzyć dalej. Jedno to poleciec w kosmos. Szanse mniej niż znikome. Drugie, abyś stanął u drzwi z walizką, na dłużej. Szanse znikome. No cóż, każdy z nas ma jakieś nierealizowalne marzenia. Ja też. A jednak dzień zaczął się tak […]

Norwidem…

Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia, Do tych, co mają tak za tak – nie za nie, Bez światło-cienia… Tęskno mi, Panie…

Przez…

… kilka lat byliśmy weekendowym małżeństwem. On w jednym mieście, ja w drugim. Telefony, nawet w ilością 100 dziennie dawały złudne poczucie bycia razem. To był początek końca. Każde zaczęło żyć własnym życiem, zwłaszcza, że nie mieliśmy dzieci. A Wy co myślicie? Związki na odległość mają sens? Mają szansę zaistnieć, a potem przetrwać? Mnie zdrowy […]

Dotknęłabym…

… tak przypadkiem, sięgając po książkę leżącą na stoliku obok kanapy albo w drodze do zmywarki, albo mijając się na korytarzu przy drzwiach łazienki. Wcisnęłabym rękę pod koszulkę podglądając jak gotuje albo przysypia na kanapie, albo siedzi obok przy stole.

No dobra…

… przyznam się. Lekki stresik jest. Ostatni raz i jedyny jak dotąd w życiu robiłam to 1998 roku. Równo 20 lat temu. Przyszła tesciowa po 12 minutach już wiedziała, że nie nadam się dla jej syna. Co tam po 12 minutach, po 2 sekundach. A dziś? Dziś to ani przyszła teściowa, ani ja przyszła synowa, […]