Przypiekamy się…

… w zasadzie młode się przypiekają. Dwa tygodnie temu wróciły z Chorwacji, są pięknie opalona. Ja p, jak wzorowa córka młynarza grzecznie smaruje się faktorem 30. Na szczęście trochę zahartowała już skórę w miejscu w którym nie byłam. Jest niezle. Dziś N. zrobiła nam pyszny obiad, pęka z dumy kiedy chwalimy każdy kęs. Umieć przyjąć […]

To się…

… nie dzieje naprawdę. Wszechświat przeciwko mnie :). Dwa razy widziałam w życiu taki klimatyzator. Raz tam gdzie nie pamietam, drugi raz tutaj, na drugim końcu świata, w Pireusie. Wracając do Aten, warto zabrać ze sobą dowody i legitymacje studenckie. Zaoszczędziliśmy ze 200 euro na biletach wstępu. Dzieci poniżej 18 roku życia wchodzą za free, […]

Ateny…

… około północy przygotowują się do snu. Zdążyłyśmy jednak coś zjeść i zrobić zakupy na śniadanie. Dziś podobno tez wszystko tutaj zamknięte. Święto Zaśnięcia Bogurodzicy. Tak przynajmniej pokazuje mi kalendarz.

Kiedy…

… postanawiam zapomnieć, zapominam. Trochę jak szamani z NLP. Pomagam sobie na różne sposoby, kasuję numer telefonu (żeby nie kusiło), kasuję zdjęcia (żeby nie bolało), nie wspominam (żeby nie kusiło i nie bolało) i nie rozmawiam o Conchicie, z nikim. Nie istniał, nigdy go nie było, a w Kolumbi… to ja tam byłam, no co […]

Ostatni…

… dzień przed urlopem. Jeszcze idę dziś do pracy. Pewnie i tak nic konkretnego nie zrobię. Młode już spakowane w blokach startowych. Miały przyjechać  dziś. Jednak z tego co widzę na messengerze przyjadą jutro rano. I dobrze, mniej zamieszania. Odbieram je rano z dworca, potem jeszcze tylko telco z indianami, Berlin i fru… Dla wszystkich […]

Nie sposób…

… czasem dogadać się z Siri. Zwłaszcza kiedy syskusja dotyczy polskich nazw zespołów lub tytułów piosenek. Myślicie, że kiedyś nadejdą czasy, gdy polski język zawita do systemowych gaduł? Ani Sir, ani Cortana nie pracują w tym języku. To jak prowadzić auto, które generalnie jest ok, czasem tylko nie działa kierunkowskaz albo włącznik wycieraczek. Męczące i […]

Historyja…

… z urzędem skarbowym w tle. Kategoria opowieści #taniepanstwo. W poniedziałek zarejestrowaliśmy spółkę, taką nowkę sztukę, nieśmiganą, jako czynnego podatnika VAT. W środę pojawił się u nas urzędnik sprawdzić, czy spółka ma SZYLD. Dacie wiarę? I to my za to płacimy, że facet zmarnuje 2h pracy na przebicie się 20km przez miasto w godzinach szczytu […]